Coaching twórczości czyli jak odblokować potencjał

Kilka lat temu udzieliłam wywiadu Jolancie Marii Berent, który pojawił się w magazynie "Sens" pod powyższym tytułem, a później także w onlinowej wersji "Zwierciadła".
http://zwierciadlo.pl/psychologia/coaching-tworczosci-jak-odblokowac-potencjal
Kiedy czytam go teraz, mądrzejsza o kilka lat i cięższa o kilkadziesiąt procesów coachingowych w zakresie twórczości, zadaję sobie te same pytania.
Nadal korzystam z kart "Dixit", kiedy potrzebuję pracować z metaforą. Pracuję z nimi także w procesach life coachingu, nie ograniczam ich do pracy z artystami. Proponuję je zwykle tym, którzy myślą obrazami i mają żywą wyobraźnię. Ostatnio użyłam tych kart do wyskalowania celu: "Pokaż, gdzie jesteś teraz? Jak teraz wygląda twoja sytuacja?". To, co klientka nazywała "problemem nie do ogarnięcia", poprzez metaforę kart można było ubrać w inne słowa i zamienić na cel. Poprzez metaforę nazywamy często to, co trudne do nazwania lub wręcz nienazywalne.
Czy nadal pracuję z klientami nad tym, by ich tworzenie miało sens, niezależnie od tego, co mówią na ten temat inni? Tak, to bardzo częsty element procesu. Prawdę mówiąc, nie spotkałam jeszcze w swoim gabinecie pisarza czy artysty, który nie przejmowałaby się krytyką i nie obawiał recenzji swojej pracy. Jeśli jest się istotą wrażliwą, nie da się nie przejmować. Ale można się nauczyć tworzyć POMIMO lęku przed krytyką.
Moje siedem książek: teraz to już będzie osiem, bo w tak zwanym międzyczasie napisałam całą kolekcję opowiadań. Różnica jest taka, że wśród góry obowiązków wygospodarowałam czas na rozmowy z wydawcami. I dobra wiadomość brzmi: tak, wydaję, już jesienią. Na pewno będę o tym jeszcze informować.
Nad jakimi celami pracowałam ostatnio, w jakich procesach towarzyszyłam? Przygotowanie pierwszej wystawy fotograficznej, zarabianie na własnej twórczości (malarstwo), praca wbrew zbyt głośnemu krytykowi wewnętrznemu, znalezienie własnej pracowni rzeźbiarskiej, dokończenie powieści, opublikowanie książki popularnonaukowej, poszukiwanie finansowania do filmu.
Czy nadal pociąga mnie psychologia twórczości? Tak. Pracuję teraz nad książką, w której psychologia twórczości odgrywa niebagatelną rolę. O tym więcej przy innej okazji.
Jak się miewa moja współpraca z Erikiem Maiselem? Dziękuję, bardzo dobrze. Kto widział fotki wrzucane z ręki na molo w Brighton, ten słyszał o warsztatach dla pisarzy, których sposób prowadzenia odmienił moje życie (na lepsze ;-)). Odkryłam, że pomimo wielu międzynarodowych kontaktów, nie  mogę już funkcjonować bez pełnej anglojęzycznej strony. Zapraszam na www.magdafres.com
Czy moja twórczość jest nadal dla mnie ważna? Tak, to się nigdy nie zmieni :-)
Magda Fres